środa, 6 marca 2013

Rozdział III "Nie zapomnij kochać"



III
"Nie zapomnij kochać"
   Kate chciała krzyczeć.
   Jak to się mówi nadzieja umiera ostatnia, w niej umarło dziś wszystko. Głos wołający o pomoc w jej głowie powoli przeradzał się w krzyk złości i bezradności. Chciała bić, wrzeszczeć, kopać i płakać. Płakać aż zaryczy się na śmierć. Teraz nie miała już żadnych pytań. Wiedziała że oni już nie wrócą, wiedziała że chce być z nimi, że chce umrzeć.

~*~

   Kilka dni potem Tonks znowu pojawiła się w białym pokoju, w którym dziewczyna miała pozostać aż do czasu kiedy znajdą jej opiekunów. Tym razem pani auror miała włosy koloru zielonej wody w stawie. Płowowłosa jednak nie chciała odwrócić  głowy w jej stronę. Od pięciu dni osamotniona dziewczyna wpatrywała się tylko w białą ścianę i z nikim nie rozmawiała. Straciła też apetyt. Pielęgniarki poiły ją litrami wody, ale nie mogły wmusić w nią jedzenia.
 - Cześć - odezwała się Tonks - Trzymaj.
 - Co to jest? - pierwszy raz Kate odwróciła wzrok od białej ściany i wzięła w ręce zawiniątko obwiązane rzemykiem.
 - Otwórz. - powiedziała kobieta i uśmiechnęła się lekko. Niebieskooka rozwiązała rzemyk i rozwinęła papier. To był notes, oprawiony w ciemną, gładką skórę.
 - Co to? - spytała ponownie.
 - Pamiętnik. Zacznij zapisywać w nim swoje smutki. Naprawdę pomaga, wiem co to znaczy stracić kogoś bliskiego... - spuściła wzrok.
 - Dziękuję - powiedziała i otworzyła na pierwszej stronie, na której widniał napis: "Nie zapomnij kochać" . Niby kogo? Do kochania został jej tylko Corr. - Masz może pióro?
 - Poczekaj, przyniosę.
   Po chwili na szafce nocnej obok łóżka leżał już kałamarz z czarnym atramentem i pióro. Kate otworzyła pamiętnik i zaczęła pisać. Od razu jej ulżyło.
  
   Tonks wyszła, a niebieskooka zmęczona już pisaniem, zasnęła.

~*~
   - Kate... Kate! Obudź się! - kobieta o zielonych włosach szturchała lekko płowowłosą.
 - Hmmm... Już nie śpię...
 - Posłuchaj, mam dla ciebie dobrą wiadomość. Za dwa dni jedziesz do swojego wujka i cioci do Londynu. Będziesz tam mieszkać, razem z twoją kuzynką Rose. A! I nie martw się o Corra, zostanie teraz w Centrum Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami. Nic mu tam nie grozi.
 - A co z książkami do szkoły? Nie zdążyłam ich kupić...
 - O to się nie martw, załatwię to. Wyślę ci je.
   Tonks zostawiła dziewczynę samą z galopującymi po jej głowie myślami. Czy zaaklimatyzuje się u wujka i cioci? Raczej tak, Kate była z nimi bardzo związania. Jeździła do nich na wakacje i co roku spotykała sie z Rose. Właściwie to Rose była jej jedyną przyjaciółką, ponad to, Rose podziwiała niebieskooką za jej  magię i zawsze widziała w niej autorytet.
Kate złapała za swój pamiętnik i zaczęła notować.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

No i jest :P Taki króciutki, ale to dlatego że całą wenę zużyłam do wypracowania z polskiego ;D
Zapraszam do komentowanie ;3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz