piątek, 15 marca 2013

IX "Nie chciała zepsuć Corrowi reputacji jeszcze przed jego przyjazedem"


IX
"Nie chciała zepsuć Corrowi reputacji jeszcze przed jego przyjazedem"

   Fred, George, Harry, Ron, Ginny i Hermiona zaprowadzili Kate do pokoju wspólnego. W pomieszczeniu dominował kolor czerwony. Skórzane kanapy i położone na nich koce wyglądały bardzo przytulnie i leniwie, aż chciało się położyć i zasnąć w ciepłym świetle kominka.
   Było juz późno, lecz cała grupa siedziała teraz w pokoju i patrzyła się w ogień. Ciemnowłosa stwierdziła że zaczyna się robić nudno, więc odezwała się.
 - Może poróbmy coś? Troszkę nudno się zrobiło, a ja ostatni dzień wolności chce spędzić ciekawie.
 - Może w coś zagramy? Jakieś pomysły? - zapytała Ginny.
 - Najłatwiejsza gra na świecie...? Butelka. - powiedziała Hermiona. Kate dobrze znała tą grę, wymyślili ją mugole, a ponieważ dziewczyna mieszkała wśród mugoli, często w to grała, również z Rose.
 - Może być! - powiedziała podniecona niebieskooka. - Czy wszyscy wiedzą jak w to się gra?
 - Ja nie... - odpowiedziała większość Wesleyów.
 - No dobra, bierzesz butelkę i kręcisz nią, jak wypadnie na przykład na Harrego, to zadajesz mu pytanie albo zadanie, w zależności co wybierze. Jasne? - Kate chciała skończyć mówić ale coś sobie przypomniała - Aha, i to co tu usłyszycie lub zobaczycie zostaje między nami, ok? - przytaknęli. - Mogę pierwsza? - nie widząc sprzeciwu dziewczyna zakręciła szklaną butelką po jakimś gazowanym napoju. Przedmiot wskazał Hermionę.
 - Pytanie czy wyzwanie? - spytała.
 - Pytanie... - odpowiedziała siadając obok wszystkich na ziemi, obok kominka.
 - Hmmm... Lubisz mnie? - zaśmiała się.
 - Tak, bardzo. - odpowiedziała i zakręciła butelką. Wypadło na Georga, który od razu powiedział że bierze wyzwanie.
 - Więc... Przytul się moooocnooo do Gin. - na co oboje odpowiedzieli głośnym "NIE"
 - Hej! Jak grać to grać! - odezwał się Fred, na co rodzeństwo przytuliło się, ale nie tak moooocnooo jak tego chciała Hermiona. Niebawem George złapał za szklaną rzecz i zakręcił. Ku zdziwieniu wszystkich, los chciał żeby podło na Freda który siedział obok brata bliźniaka. Fred wybrał pytanie.
 - Dobra... - zastanawiał się chwilę po czym zrobił triumfalną minę i powiedział -Z którą z tu obecnych dziewczyn byś się przytulił?
 - Możeeee.... Hmmm... Z Ginny się już w życiu bardzo dużo naprzytulałem - Ginny nagle ożywiła się i powiedziała z ironią słynne "Dzięki" - ... Z Kate, albo Mionką.
 - Niech ci będzie. - powiedział brat bliźniak. Fred uśmiechną się i obdarzył Kate ciepłym spojrzeniam. Ta, odwróciła wzrok. "O co temu chłopakowi chodzi? Gapi się jak jakiś idiota" chodziło jej po głowe.
Rudowłosy chwycił za butelkę i zakręcił. Oczywiście padło na Kate.
 - Pytanie! - powiedziała.
 - Dobra, czy twój kelpie kiedyś kogoś zabił? - to pytanie uderzyło dziewczynę. Nie chciała zepsuć Corrowi reputacji jeszcze przed jego przyjazdem.
 - Zabił jednego człowieka... - spuściła wzrok - Ten mężczyzna, zrobił coś bardzo złego mojej rodzinie, a Corr... Sami wiecie. - zawstydziła się.
 - Może kończmy już? Jestem zmęczona... - powiedziała Hermiona wiedząc zmartwienie na twarzy niebieskookiej. Wszyscy przytaknęli, pożegnali się i rozeszli się do dormitoriów. Dziewczyny również.
   Przy przygotowaniach do spania, Ginny i Hermiona poprawiły ciemnowłosej humor i szybko zapomniała o niefortunnym pytaniu. Dziewczyny położyły się do łóżek, ale tylko dwie z nich zasnęły.
   Kate siedziała jeszcze i rozmyślała. Postanowiła przypomnieć sobie wszystkich których dzisiaj poznała. "Zacznijmy od dziewczyn. Hermiona... kujonica, i Ginny... psiapsiuła. Dobra, Ron, boi dupa (wnioskuje po reakcji na dementora w pociągu), Harry... A, tak! Wybraniec! Chłopiec który przeżył. George, jeden z bliźniaków żartownisiów no i Fred. Chłopak o szelmowskim uśmiechu i strasznie dziwnym spojrzeniu. Nie wiem w co gra ten chłopak ale to strasznie denerwujące."
   Reszty osób nie pamiętała, więc nie wszystkich dokładnie opisała w pamiętniku. Położyła go pod poduszką i zasnęła głębokim snem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jest...Nowy rozdział...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz